Mais músicas de Chada
Mais músicas de Mafatih
Descrição
Lançado em: 06/12/2014
Letra e tradução
Original
Umarł król, niech żyje król. Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy.
Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu. My znosimy życia ból. Tutaj żarty się skończyły.
To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu. Umarł król, niech żyje król.
Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy. Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu.
My znosimy życia ból. Tutaj żarty się skończyły. To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu.
Możesz robić z siebie błazna i udawać, że jest fajnie.
Nim obejrzysz się do tyłu życie Ci przeleci frajle. W tym bagnie od początku, ale za to to mnie nie wiń.
Nie potrafię Ci dokładnie brat odpowiedzieć od kiedy. Starzy gracze ochujeli.
Nawet szkoda gadać ziomuś. Ciężko im jest się posłużyć klawiaturą telefonu.
Ściany płaczu. Twardo stoję na tej ziemi.
Słuchaj, jeśli już nawijasz, radzę, żebyś nie seplenił. Znajomości trzeba cenić. No i nawzajem się wspierać.
Ja rozumiem to od zawsze, mój koleżko, aż do teraz.
Mi kariera nie zaszkodzi, nie odbije mi jak tamtym. Moje ciuchy na osiedlach, a nie żadne spodnie w zamkach. Ściany płaczu.
Dowiesz się o moim gniewie. Moi ludzie zgodnie twierdzą, że już przyszedł czas na
Ciebie. Jestem pewien tej wygranej. Więcej nie ma co pierdolić.
Cały czas o własnych siłach. Dobrze wiem, że ich to boli. Umarł król, niech żyje król.
Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy. Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu.
My znosimy życia ból. Tutaj żarty się skończyły. To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu.
Umarł król, niech żyje król. Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy.
Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu. My znosimy życia ból. Tutaj żarty się skończyły.
To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu. Wygląda to inaczej niż myślałem ziomuś.
Ziomuś. Którzy do środka szeptem mówią witaj w domu. Witaj. Co tam słychać?
Marnotrawny. Trochę czasu minęło. Wokal jak chudniki zdarty.
Tu kurwa żarty dawno się skończyły. Pierdolone ściany płaczu wszystkie mnie znienawidziły.
Wcześniej chociaż się z tym kryły. Opalone mity skasuj.
Teraz tu widzę wyraźnie te znaki czasu. Ściany płaczu. Czuć w powietrzu zapach gazu. Szyby drgają tu od basu.
Kiepsko, bo nie ma mi udarzu. Co do Judaszów niech poczują teraz strach.
Za bliskich ostatni mach. Znów jestem w snach. Los piach. Los piach.
Znów na trumnę rzuca. Przemyka jak cień. Czarna z kapturem bluza. Ściany płaczu.
Wzrokiem śledzi cię meduza. Puściłeś wiatr, więc brat teraz jest burza.
Umarł król, niech żyje król. Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy.
Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu. My znosimy życia ból. Tutaj żarty się skończyły.
To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu. Umarł król, niech żyje król.
Los na twarzach blizny wyrył, że trzy oczy. Nowy dzień znowu wita Ciebie graczu. My znosimy życia ból.
Tutaj żarty się skończyły. To jest hadama Fatihi i ulica Ściany płaczu.
Erix dobrze się wywiązał. Nie powstydzę się tych bitów.
Od dzieciaka każdy ziomek zmierza ze mną po ten tytuł. Sporo syfu na tych blokach. Ja wprowadzam w życie zmiany.
Nie pasuje mi już ziomuś, żeby latać tu pijany. Ściany płaczu. Już nie trzeba mi nic więcej.
Jestem draniem, ale moją siłą nadal są intencje. Serce bije jak najmocniej.
Dzisiaj mostów już nie palę i nie twierdzę, że nie znajdę nigdy więcej w kryminale. Wciąż palę pod nielegalem. Odsłaniam kotary z oczu.
Ulica Ściany płaczu. Chodnik nie chce róg głosów. Do sosu, gdzie panuje śliski temat.
A dramat jak krew męczenników chłonie ją ziemia. W tył zamieniam złoto. To moja alchemia.
Nad głowami czarne słońce. Tutaj nic się nie zmienia.
Wiem, że nie jesteś bez winy, więc nie dotykaj kamienia. Ściany płaczą, a graczom została Gehenna.
Tradução em português
O rei está morto, viva o rei. O destino marcou seus rostos com três olhos.
Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador. Suportamos a dor da vida. As piadas terminam aqui.
Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações. O rei está morto, viva o rei.
O destino marcou seus rostos com três olhos. Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador.
Suportamos a dor da vida. As piadas terminam aqui. Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações.
Você pode fazer papel de bobo e fingir que é legal.
Antes de olhar para trás, sua vida passará voando. Nesta bagunça desde o começo, mas não me culpe.
Não posso dizer exatamente desde quando. Os antigos jogadores ficaram desanimados.
Nem vale a pena falar, mano. É difícil para eles usarem o teclado do telefone.
Muros das Lamentações. Eu estou firmemente nesta terra.
Escute, se você vai conversar, aconselho que não fale. O conhecimento deve ser valorizado. E apoiar uns aos outros.
Sempre entendi isso, meu amigo, até agora.
Não vai prejudicar minha carreira, não vai me deixar doente como os outros. Minhas roupas em conjuntos habitacionais, nada de calças com zíper. Muros das Lamentações.
Você saberá sobre minha raiva. Meu povo concorda que chegou a hora
Você. Tenho certeza desta vitória. Não há mais nada para se importar.
Todo o tempo sozinho. Eu sei bem que isso os machuca. O rei está morto, viva o rei.
O destino marcou seus rostos com três olhos. Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador.
Suportamos a dor da vida. As piadas terminam aqui. Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações.
O rei está morto, viva o rei. O destino marcou seus rostos com três olhos.
Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador. Suportamos a dor da vida. As piadas terminam aqui.
Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações. Parece diferente do que eu pensava, cara.
Cara. Quem sussurra para dentro, seja bem-vindo ao lar. Olá. O que está acontecendo aí?
Pródigo. Já passou algum tempo. Os vocais estão desgastados como um corpo.
As malditas piadas acabaram aqui há muito tempo. Todos os malditos muros das lamentações me odiavam.
Anteriormente, eles pelo menos escondiam. Exclua mitos bronzeados.
Agora aqui vejo claramente estes sinais dos tempos. Muros das Lamentações. Há um cheiro de gás no ar. As janelas aqui vibram com o baixo.
Que pena, porque não tive um derrame. Quanto aos Judas, deixe-os sentir medo agora.
Uma última onda para seus entes queridos. Estou nos meus sonhos novamente. Areia do destino. Areia do destino.
Ele joga no caixão novamente. Passa como uma sombra. Moletom preto. Muros das Lamentações.
A água-viva está seguindo você com os olhos. Você deixou o vento ir, então irmão, há uma tempestade agora.
O rei está morto, viva o rei. O destino marcou seus rostos com três olhos.
Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador. Suportamos a dor da vida. As piadas terminam aqui.
Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações. O rei está morto, viva o rei.
O destino marcou seus rostos com três olhos. Um novo dia lhe dá as boas-vindas novamente, jogador. Suportamos a dor da vida.
As piadas terminam aqui. Este é Hadama Fatihi e a Wall Street das Lamentações.
Erix teve um bom desempenho. Não tenho vergonha dessas partes.
Desde criança, todo cara vem comigo para conquistar esse título. Muita porcaria nesses blocos. Estou implementando mudanças.
Não me convém mais voar por aqui bêbado, cara. Muros das Lamentações. Eu não preciso de mais nada.
Sou um bastardo, mas minha força ainda são minhas intenções. O coração bate o mais forte possível.
Hoje não queimo mais pontes e não afirmo que nunca mais as encontrarei em histórias de crime. Eu ainda fumo ilegalmente. Retiro as cortinas dos meus olhos.
Lamentando Wall Street. A calçada não quer canto de vozes. Ao molho, que é um assunto escorregadio.
E o drama, como o sangue dos mártires, é absorvido pela terra. Eu viro ouro de volta. Esta é a minha alquimia.
O sol negro acima. Nada muda aqui.
Eu sei que você não é inocente, então não toque em nenhuma pedra. As paredes choram e os jogadores ficam com a Gehenna.