Mais músicas de Paluch
Mais músicas de Sokół
Mais músicas de Chris Carson
Descrição
Vocalista: Paluch
Letrista: Łukasz Paluszak
Compositor: Chris Carson
Autor: Wojciech Sosnowski
Letra e tradução
Original
Chcę mniej!
Chcę dużo mniej, dużo mniej. Wczorajszy dzień zamknąłem na wszystkie zamki.
Dzisiaj chcę mniej, wiem czego chcę, mam dosyć walki. Oczy proszą się o sen, życie powieki dziurawi.
Chciałbym teraz wcisnąć play, ciało na chwilę zostawić, zrobić miejsce na wystroskę.
Dużo mniej rozsądku, niech życie leci swym torem i wszystko będzie w porządku. Może największy problem nie istniał już na początku.
Ostudzić emocje, do których wciąż dolewam wrzątku. Chcę mniej widzieć, oczyścić fotopamięć.
Głupota, ból i fałsz tworzą co dzień panoramę.
Nie dostrzegać gestów i wzroku, który kłamie, choć czasem rozwiązanie widać gdzieś na drugim planie.
Chcę mniej czuć, wytłumić każdy impuls. Tu nie pomoże lód i łycha w dobrym roczniku.
Uczulony w chuj, jeden z tych alergików na świata brud.
Chciałbym w końcu odciąć się od -syfu.
-Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian. Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga.
Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach. Wciskam play, lecę z bitem. To dla stresu dramat.
Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian.
Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga. Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach. Wciskam play, lecę z bitem.
-To dla stresu dramat.
-Chcę nie widzieć, jak ludzie są pazerni i nie musieć w tym celu zjeść żadnej tabletki.
Chcę mniej słów, kurwa mać, więcej treści. Dużo więcej życia. Chcę mniej śmierci.
Chcę nie słyszeć więcej kłamstw nigdy tu, ale nie chodzi o to, żebym ja stracił słuch.
Chcę mniej widzieć debili i swołoczy, ale nie chodzi o to, żebyś mi wyłupał oczy.
Chcę mniej stawać, wciąż do przodu kroczyć. Nie z lufą przy skroni, na minusie w środku nocy.
Chciałbym nie spotkać nigdy w życiu pustych kręgli, ale nie musieć w celu tym żyć jak pustelnik.
Chcę mniej chemii, więcej natury wszędzie, ale nie tak, że coś w nas tutaj jebnie. Zabije wszystko, wyczyści wirus ludzi.
Niestety, chyba -tylko tak możemy się obudzić.
-Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian. Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga.
Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach. Wciskam play, lecę z bitem. To dla stresu dramat.
Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian.
Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga. Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach. Wciskam play, lecę z bitem.
-To dla stresu dramat.
-Chcę mniej myśleć, dla zwykłej życia wygody potrafią myśli wyłączyć ci, co jebią konsekwencje.
Tam, gdzie droga jest prosta, zbędne myśli tworzą schody.
Czasem pierdolę wszystko, choć miałem dobre intencje. Chcę mniej miłości. Zbyt wielu bliskich mnie kocha.
Oni dają mi wszystko, by w zamian nic ode mnie dostać. Chcę temu sprostać, oddać ciepło z nawiązką.
Często nie wiem, jak to zrobić. Zawodzi miłosny TomTom.
Chcę rzucić życie gdzieś kąt, nie zapierdalać pod prąd, zabić ambicje i wybrać opcję życia prostą.
Iść wydeptaną drogą, bo wielu gdzieś tędy doszło, choć wtedy nie byłbym sobą.
Zginąłby psychiczny komfort. Mniej odpowiedzialności.
Czasem czuję życia bagaż. Kolejne torby na barkach, jak pierdolony tragarz.
Udźwignę wszystko, choć znów za dużo wymagasz. Kocham cię życie, choć często żyć mi nie pozwalasz.
Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian.
Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga. Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach.
Wciskam play, lecę z bitem. To dla stresu dramat. Chcę mniej, by czasem więcej dostać w zamian.
Już więcej z siebie nie dam, znów zachwiana równowaga.
Chcę mniej, gdy życie na mnie robi zamach. Wciskam play, lecę z bitem. To dla stresu dramat.
Tradução em português
Eu quero menos!
Quero muito menos, muito menos. Ontem tranquei todas as fechaduras.
Hoje quero menos, sei o que quero, cansei de lutar. Os olhos clamam por sono, a vida faz buracos nas pálpebras.
Gostaria de apertar o play agora, sair do corpo por um momento, abrir espaço para uma explosão.
Muito menos bom senso, deixe a vida seguir seu curso e tudo ficará bem. Talvez o maior problema não existisse no início.
Esfrie as emoções às quais continuo despejando água fervente. Quero ver menos, limpar minha memória fotográfica.
A estupidez, a dor e a falsidade criam um panorama todos os dias.
Não perceba os gestos e os olhos que mentem, mesmo que às vezes a solução esteja visível em algum lugar ao fundo.
Quero sentir menos, suprimir cada impulso. Gelo e boa areia vintage não vão ajudar aqui.
Ele é alérgico a merda, um daqueles alérgicos à sujeira do mundo.
Eu gostaria de finalmente me desligar da merda.
-Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca. Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente.
Quero menos quando a vida me ataca. Aperto o play, vou no ritmo. É um drama para o estresse.
Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca.
Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente. Quero menos quando a vida me ataca. Aperto o play, vou no ritmo.
-É um drama para o estresse.
-Não quero ver como as pessoas são gananciosas e não ter que tomar um comprimido para isso.
Quero menos palavras, mais substância. Muito mais vida. Eu quero menos mortes.
Quero nunca mais ouvir mentiras aqui, mas não se trata de perder a audição.
Quero ver menos idiotas e canalhas, mas não se trata de você arrancar meus olhos.
Quero ficar menos em pé e seguir em frente. Não com uma arma apontada para a cabeça, no negativo no meio da noite.
Eu gostaria de nunca encontrar tigelas vazias em minha vida, mas não teria que viver como um eremita para conseguir isso.
Quero menos produtos químicos, mais natureza em todos os lugares, mas não que haja algo de errado conosco aqui. Isso vai matar tudo, tirar o vírus das pessoas.
Infelizmente, acho que esta é a única maneira de acordarmos.
-Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca. Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente.
Quero menos quando a vida me ataca. Aperto o play, vou no ritmo. É um drama para o estresse.
Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca.
Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente. Quero menos quando a vida me ataca. Aperto o play, vou no ritmo.
-É um drama para o estresse.
-Quero pensar menos, pela simples comodidade da vida, quem não se importa com as consequências pode desligar o pensamento.
Onde o caminho é reto, pensamentos desnecessários criam escadas.
Às vezes eu estrago tudo, mesmo tendo boas intenções. Eu quero menos amor. Muitas pessoas me amam.
Eles me dão tudo e não recebem nada em troca. Quero fazer jus a isso e devolver o calor com força total.
Muitas vezes não sei como fazer. O amor TomTom falha.
Quero jogar minha vida em outro lugar, não ir contra a corrente, matar minhas ambições e escolher uma vida simples.
Seguir o caminho trilhado, porque muitos já passaram por aqui, mesmo que então eu não fosse eu mesmo.
O conforto psicológico seria perdido. Menos responsabilidade.
Às vezes sinto a bagagem da vida. Mais malas nos ombros como a porra de um carregador.
Eu posso cuidar de tudo, embora você esteja pedindo demais de novo. Te amo vida, mesmo que muitas vezes você não me deixe viver.
Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca.
Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente. Quero menos quando a vida me ataca.
Aperto o play, vou no ritmo. É um drama para o estresse. Quero menos para que às vezes possa receber mais em troca.
Não vou dar mais nada, o equilíbrio está perturbado novamente.
Quero menos quando a vida me ataca. Aperto o play, vou no ritmo. É um drama para o estresse.