Descrição
Vocais: Abram Montana
Vocais: CRANK ALL
Produtor: Cool P
Vocal: Kuba Kawalec
Vocal: Zdechły Osa
Letrista: Abram Ablewicz
Compositor: Aleksander Kwaśniewski
Letrista: Daniel Wójtowicz
Letra e tradução
Original
To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę i stabilność. To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę i stabilność. Zanim cię poznałem to było zajebiście.
A na mieście chłopaki mówią, że zamieniacie się w szmaty.
A na mieście chłopaki już mówią, że zmieniacie się w szmaty.
Joł. Apeluję no o trochę więcej klasy. Gdzie jest romantyzm? Chociaż kwiaty.
Joł. Gdzie są kobiety? Są same szmaty.
To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę i stabilność. To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę -i stabilność.
-To nie wojna, to nie przyszłość, ani -hip-hop. -Dziwko, dziwko.
To nie szlugi, ani kawa, nie wątroba. To te dziwki mnie wykończą.
-To nie hajs, nie podatki, ani hip-hop. -Dziwko, dziwko.
To nie gagi, nie maczety, ani kule. To kobiety mnie wykończą.
To nie dragi, ani -psiaki, ani hip-hop. -Dziwko, dziwko.
To nie zombie, nie reklimy, ani duchy. To kobiety mnie wykończą.
To nie punki, ani nazi, ani hip-hop.
-Dziwko, dziwko. -To dorosłość i stabilność pojebana.
Nie poradzę sobie z miłością.
-Kobiety! -Dziwko, dziwko, dziwko, dziwko, dziwko.
Dziwko.
Dziwko, dziwko, dziwko, dziwko, dziwko.
-Dziwko. -To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę i stabilność. To nie dragi, ani psiaki, ani hip-hop.
To kobiety mnie zabiją, bez odwagi na kobietę i stabilność. Dziwko.
Tradução em português
Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de mulher e estabilidade. Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de mulher e estabilidade. Antes de te conhecer, era incrível.
E na cidade os caras dizem que vocês estão virando vadias.
E na cidade os caras já falam que vocês estão virando vadias.
Ei. Estou apelando por um pouco mais de classe. Onde está o romantismo? Embora flores.
Ei. Onde estão as mulheres? Existem apenas trapos.
Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de mulher e estabilidade. Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de ser mulher – e estabilidade.
-Não é guerra, não é o futuro e não é hip-hop. -Puta, puta.
Não é lixo, não é café, não é fígado. Essas vadias vão acabar comigo.
-Não é dinheiro, não são impostos, não é hip-hop. -Puta, puta.
Não são piadas, não são facões, não são balas. São as mulheres que vão acabar comigo.
Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop. -Puta, puta.
Não são zumbis, não são publicidade, não são fantasmas. São as mulheres que vão acabar comigo.
Não são punks, nem nazistas, nem hip-hop.
-Puta, puta. -É a idade adulta e a estabilidade que é uma merda.
Eu não consigo lidar com o amor.
-Mulheres! -Puta, puta, puta, puta, puta.
Cadela.
Vadia, vadia, vadia, vadia, vadia.
-Cadela. -Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de mulher e estabilidade. Não são drogas, nem cachorros, nem hip-hop.
As mulheres vão me matar, sem coragem de mulher e estabilidade. Cadela.