Mais músicas de Ofelia
Mais músicas de Vito Bambino
Descrição
Compositor: Iga Ofelia Krefft
Letrista: Iga Ofelia Krefft
Letrista: Mateusz Dopieralski
Letra e tradução
Original
Za krótka była noc. Nie zrobiła żadnych zdjęć.
Słyszała bliżej głos. Co oddechem bardziej jest.
Nie zapisała żadnych słów.
Z historii mapy tam nie trafi już.
Nagle ciepło robi się w miejscach, w których chłód zazwyczaj jest.
Na jeden krótki dzień zniknął cały jej lęk. Osądowość fajne imię ma.
Kiedyś był anonimowy, teraz już zostawił swój ślad.
Chcę jej się rwać.
Całą skórę, ciało, wszystko, co zostało.
Ty nie dzielisz się.
Mnie.
Coraz mniej.
W środku nie zostało wiele.
Chyba, że znów -puścić mnie chcesz.
-Puścić ją chcesz.
Smakujesz jak peach z St. Remy. Usta mi się błyszczą, gdy wychodzę na street.
Lewituję wśród przechodnich, ale nie widzi mnie nikt.
I ten wschód, który zepsuł mi zabawę. Już go polubiłem. Teraz idź wkurwiaj Warszawę. Nie wiem, co zrobiłem.
Chyba mam do tego talent. Gdy dostaję coś pięknego, to rozjeżdżam to o ścianę.
Z tobą musi być inaczej, bo ciebie poszukiwać nie przestanę, bo-
Chcę jej się rwać.
Całą skórę, ciało, wszystko, co zostało.
Ty nie dzielisz się.
Mnie.
Coraz mniej.
W środku nie zostało wiele.
Chyba, że znów puścić mnie chcesz.
Nie zabieraj mi tak mnie wiary.
Nie, nie połamię jej, znajdę nowe ślady.
Chodź, zostawię jasne pierwsze jej ślady.
To przyznaj się, że chciałam pójść, no przecież. Nie zabieraj mi tak mnie wiary. Nie, nie połamię jej, znajdę nowe ślady.
Chodź, zostawię jasne pierwsze jej ślady.
To przyznaj się, że chciałam pójść, no przecież. Chodź, zostawię jasne pierwsze jej ślady.
To przyznaj się, że chciałam pójść, no przecież.
Tradução em português
A noite foi muito curta. Ela não tirou nenhuma foto.
Ela ouviu uma voz mais próxima. O que é mais um fôlego.
Ela não escreveu nenhuma palavra.
Pela história do mapa ele não vai mais para lá.
De repente, fica quente em lugares que geralmente são frios.
Por um curto dia, todo o seu medo desapareceu. Julgamento tem um nome legal.
Ele costumava ser anônimo, mas agora deixou sua marca.
Eu quero rasgar ela.
Toda a pele, a carne, tudo o que sobrou.
Você não compartilha.
Meu.
Cada vez menos.
Não sobrou muita coisa lá dentro.
A menos que você queira me deixar ir de novo.
-Você quer deixá-la ir.
Você tem gosto de pêssego de St. Remy. Meus lábios brilham quando saio para a rua.
Levito entre os transeuntes, mas ninguém me vê.
E aquele nascer do sol que estragou minha diversão. Eu já gostei dele. Agora vá irritar Varsóvia. Eu não sei o que fiz.
Acho que tenho talento para isso. Quando consigo algo bonito, eu quebro contra a parede.
Com você deve ser diferente, porque não vou parar de te procurar, porque...
Eu quero rasgar ela.
Toda a pele, a carne, tudo o que sobrou.
Você não compartilha.
Meu.
Cada vez menos.
Não sobrou muita coisa lá dentro.
A menos que você queira me deixar ir de novo.
Não tire minha fé assim.
Não, não vou quebrar, vou encontrar novos rastros.
Vamos, vou deixar claros os primeiros rastros dela.
Bem, admita, eu queria ir, afinal. Não tire minha fé assim. Não, não vou quebrar, vou encontrar novos rastros.
Vamos, vou deixar claros os primeiros rastros dela.
Bem, admita, eu queria ir, afinal. Vamos, vou deixar claros os primeiros rastros dela.
Bem, admita, eu queria ir, afinal.